Ankieta pomoże rozwiązać problem komunikacyjny?

Dworzec PKS Zakopane

Koordynatorzy inicjatywy „Polska-Słowacja-autobusy” stworzyli anonimową ankietę, która skierowana jest do przewoźników z Podhala. Jej celem jest poznanie prawdziwych przyczyn, dlaczego przewoźnicy nie decydują się na otwieranie lokalnych transgranicznych linii na Słowację.

Szczególnym przykładem problemu jest brak połączenia Zakopanego, przez wylot Doliny Kościeliskiej ze słowackimi Orawicami, Zubercem i Chatą Zverovką w Rohaczach. W Orawicach, Zubercu i Rohaczach można w sezonie spotkać mnóstwo polskich turystów, co świadczy o tym, że jest ogromny popyt na przewozy na tej trasie. Zwłaszcza, że wielu z nich chciałoby przejść ze słowackiej strony gór na polską, co w przypadku dojazdu samochodem jest utrudnione.

Ankieta dla rządzących

– O jej wypełnianie prosimy jedynie osoby, które znają problematykę przewozów autobusowych "od środka" czyli na przykład pracują lub pracowali w firmie transportowej, w samorządzie, rozmawiali na ten temat z przewoźnikami. Ankieta nie jest skierowana do pasażerów. O ich opinię poprosimy w osobnej ankiecie z innymi pytaniami – tłumaczy Jakub Łoginow, koordynator projektu „Polska-Słowacja-autobusy”.

Jak dodaje, „wyniki ankiety pozwolą na opracowanie raportu, który przekażemy ministerstwom infrastruktury Polski i Słowacji, a także przekażemy parlamentarzystom z obu krajów z prośbą o wystosowanie stosownej interpelacji, tak aby w konsekwencji usunąć ewentualne bariery.

Im więcej, tym lepiej

Termin zbierania odpowiedzi nie jest ściśle ustalony, zależy to od tego, jakie będzie zainteresowanie ankietą. Organizatorzy chcę, aby wyniki były miarodajne. Oczekują tym samym zebrać przynajmniej 50 odpowiedzi. Przy czym najbardziej zależy koordynatorom na odpowiedziach z pytania otwartego numer cztery.

Bezpośrednim powodem utworzenia ankiety jest odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na interpelację Marka Sowy i Doroty Niedzieli w sprawie braku połączeń autobusowych na polsko-słowackim pograniczu. – Odpowiedź jest ogólnikowa, nie na temat i nic nie wnosi do rozwiązania problemu. Rzecz w tym, że od kierowców busów w Zakopanem, których pytam o to dlaczego busy nie kursują na Słowację, zawsze słyszę tę samą odpowiedź: że chętnie by jeździli na prykład do Żdiaru czy Orawic, ale problemem są licencje na przewozy międzynarodowe – tłumaczy.

Bezowocne spotkanie

Stąd mój pomysł na umowę polsko-słowacką, na mocy której połączenia do 30 kilometrów w głąb sąsiedniego kraju byłyby traktowane jako przewozy krajowe. Ministerstwo najpierw poparło tę ideę i zorganizowało 3 listopada 2016 roku spotkanie ze stroną słowacką w Bratysławie, na którym ku mojemu zdziwieniu nie podjęto żadnych decyzji i ze wszystkiego się wycofano. W odpowiedzi na interpelację podawane są jakieś wydumane argumenty, dlaczego autobusy nie kursują na Słowację, na przykład nośność dróg przygranicznych, podczas gdy przynajmniej na podhalańskich przejściach granicznych, takich jak: Łysa Polana, Jurgów, Chochołów, Chyżne ten problem nie występuje.

Poznamy prawdziwe przyczyny?

Jak kontynuuje Jakub Łoginow „dzięki ankiecie spodziewam się poznać prawdziwe przyczyny - co tak naprawdę jest uciążliwego w tych procedurach koncesyjnych. Wysoka opłata za licencję? Wymuszanie łapówek przez słowackich urzędników, bo też takie sugestie się pojawiały? Uciążliwe kontrole słowackiej inspekcji drogowej? Chcemy mieć to wszystko udokumentowane, a przewoźnicy nie za bardzo chcą o tym mówić dla mediów oficjalnie pod swoim nazwiskiem.

Link do ankiety:

https://www.ankietka.pl/ankieta/255749/dlaczego-przewoznicy-nie-decyduja-sie-na-otwieranie-lokalnych-linii-autobusowych-i-busowych-na-slowacje.html

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wiadomości

Infrastruktura

Sport

Polityka

Kultura

Góry

Najnowsze wideo